Rola Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych w życiu Ochotniczych Straży Pożarnych

Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze to bardzo ważne ogniwo w życiu Ochotniczych Straży Pożarnych. Niestety, dziś realnie funkcjonują już tylko w nielicznych jednostkach. A przecież większość ich członków po swojej młodzieńczej działalności pozostaje czynnymi strażakami i aktywnie pomaga w działalności OSP.

Szkoda, że coraz mniej Działaczy i Druhów, działających w Zarządach OSP, zdaje sobie sprawę z tego, jak ważną rolę spełnia Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, równie ważną, jak sama Ochotnicza Straż Pożarna.

Gdzie więc tkwi problem? Czyżby Druhowie-Działacze nie znajdują na tyle czasu, aby zająć się młodszymi członkami? Może brak zainteresowania taką działalnością? Czy może to sami młodzi ludzie obojętnie podchodzą do pomocy drugiemu człowiekowi, szukając innych łatwiejszych, może bardziej modnych rozrywek?

A gdyby młodzież, wstępująca w szeregi MDP, była wychowywana w duchu, że za kilka lat to ona będzie ratować życie i mienie drugiego człowieka? To ona będzie spełniać marzenie większości młodych ludzi z bycia strażakiem? To czy młody strażak będzie czynnie, z uśmiechem na twarzy przychodził do straży, czy będzie omijał ją szerokim łukiem?

Pytania same się nasuwają i mogą rodzić różne odpowiedzi…

To przecież Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze są tak naprawdę zabezpieczeniem jednostek na przyszłość. Znaczna część Działaczy OSP zdaje sobie sprawę z faktu, że za kilka, może kilkanaście lat, większość starszych członków OSP nie będzie już w stanie brać czynnego udziału w akcjach ratowniczo-gaśniczych. Uważają, że ten problem ich nie dotyczy. Że jakoś to będzie lub, co gorsza, że młodzież jest dla nich „zagrożeniem”.

Bardzo często jest tak, że to młodzi wychowankowie, wywodzący się z MDP, nierzadko przejmują stery nad Drużyną. Stają się pełnoprawnym opiekunem Drużyny. Wrzuceni na głęboką wodę, nieczęsto bez doświadczenia, szukają pomocy dosłownie wszędzie. Można by pomyśleć, że są skazani w większości na niepowodzenie, na porażkę. Niekiedy wydawać by się mogło, że robione jest to celowo, aby zniechęcić młodych zapalonych Druhów do działania. Aby pokazać gdzie jest ich miejsce w szeregu. Żeby się więcej nie wychylali ze swoimi pomysłami…

Nie zapominajmy również o tych jednostkach, których zarządy pomagają w prowadzeniu działań z młodzieżą. Są otwarci na nowe „ciało” w strukturach OSP. Jest ich niewiele, w porównaniu do takich, w których drużyna istnieje tylko „na papierze”. Ale tam gdzie są i otrzymują dodatkowe wsparcie zarówno Zarządu, jak i władz samorządowych, odnoszą sukcesy. Tylko przy takiej pomocy jest ogromna szansa na pełne działanie drużyny. Przecież, gdy sukcesy odnosi MDP, to te sukcesy skutkują na całą działalność OSP. Jeśli młodzi członkowie OSP będą przychodzić do remizy z uśmiechem i będą się dobrze bawić, będzie to oznaczać, że opiekun świetnie sobie radzi, że Zarząd, Prezes, Naczelnik dobrze wypełnia swoje obowiązki. Czyż nie o to chodzi, Druhowie…?

Możemy sobie odpowiedzieć na to pytanie i zastanowić się, czy dać szansę sobie, czy dać szansę kierowanej przez siebie OSP, czy dać szansę na przedłużenie jej życia…?

Myślę, że warto zainwestować w młodych ludzi, aby wychować ich we właściwych wzorcach i pozyskać przyszłych strażaków. Nie jest to aż takie trudne, jak by się mogło wydawać na początku drogi. Młodzi ludzie są bardzo podatni na wzorce i takich też będą szukać, wstępując w szeregi OSP.

Dlatego duża w tym rola Działaczy, aby jak najlepiej odzwierciedlić swój obraz. Jeśli nie będziemy prezentować zaangażowania, kultury osobistej, konsekwencji, fachowości, to trudno nam będzie o szacunek młodzieży. Ważne jest też, by pracować z młodzieżą systematycznie poprzez całoroczne zbiórki, a nie tylko przy okazji zawodów, czy jak jest potrzeba sprzątania w remizie. Jeśli nie będziemy poważnie traktować młodych strażaków, to ciężko będzie oczekiwać tego samego z ich strony.

Młodzieżowa Drużyna Pożarnicza, działająca przy jednostce OSP, uzależniona jest od jej Zarządu. To Zarząd uchwałą powołuje Drużynę do życia oraz nakreśla cele, uchwala regulamin pracy i, co najważniejsze, powołuje osobę, która będzie się prawnie nią zajmować i odpowiadać za nią.

Dla mnie istnienie MDP przy OSP to wymierne korzyści nie tylko dla OSP, która zyskuje prestiż i cennych strażaków, ale również i dla młodych ludzi, zyskujących cenne cechy i umiejętności, które będą służyć całej lokalnej społeczności.

To tylko niektóre moje przemyślenia związane z MDP. Temat ten jest mi bliski i istotny i warty zwrócenia na niego uwagi. Będę chciał w dalszych artykułach podzielić się pomysłami i spostrzeżeniami z pracą z młodzieżą, oczywiście licząc na sugestie i opisywanie pracy w Waszych OSP. Chciałbym, aby te wskazówki zostały wykorzystane do dalszej pracy z młodym pokoleniem strażaków ochotników i aby starsi Druhowie czerpali radość i zadowolenie z najdrobniejszych sukcesów, osiąganych przez MDP.

Autor: Dh Paweł Tuzinek – Prezes Zarządu OP Związku OSP RP w Radomiu